demas | orick | vana | valadir | eriel | mreco | elwinga | nazg | RSS
W piątek koszykarki Lotosu grają w Gdyni mecz ostatniej szansy z MiZo Pecs. Tylko zwycięstwo przedłuży ich nadzieje na awans do II rundy play off Euroligi. We wtorek węgierska drużyna pokonała na własnym parkiecie mistrzynie Polski różnicą 30 pkt. Spotkanie w hali GOSiR rozpocznie się o godz. 17.30.
Różnice punktowe w poszczególnych spotkaniach play off nie mają znaczenia. W ogólnym bilansie można zdobyć ich mniej od rywalek i awansować. Liczą się tylko wygrane mecze. Gra toczy się do dwóch zwycięstw. Jeśli koszykarkom Lotosu uda się wyrównać stan rywalizacji na 1-1, wówczas o awansie zadecyduje trzecie spotkanie, które odbędzie się w środę 8 stycznia na parkiecie w Pecsu.
Wczoraj trener Krzysztof Koziorowicz ze swoimi zawodniczkami analizował zapis video z pierwszego meczu w Pecsu. W nim gdynianki zawodziła skuteczność rzutowa. Zbyt wiele miejsca pozostawiały też swoim przeciwniczkom na obwodzie. Ich rywalki aż dziewięć razy trafiały za trzy punkty, a ponad połowę z tych rzutów oddała bułgarska środkowa Albena Branzova. Wydaje się, że jej oraz rozgrywającej Dalmie Ivanyi gdyńskie koszykarki będą musiały poświęcić najwięcej uwagi w obronie. Nie mogą jednak pozostawiać swobody również pozostałym koszykarkom Pecsu. To bardzo wyrównana drużyna, w której ciężar zdobyczy punktowych rozkłada się na wszystkie zawodniczki.
Gdyńskiej publiczności, na doping której bardzo liczą nasze koszykarki, po raz pierwszy z zaprezentują się Amerykanki, Temeka Johnson i Chelsea Newton. Obie, obok Agnieszki Bibrzyckiej, były najskuteczniejszymi gdyńskim zawodniczkami w pierwszym meczu. Rewanż poprowadzą sędziowie, Siergiej Bulianow z Rosji i Carlos Mateus z Francji.
katalog stron hydraulika linde gięcie blach Mieszkania wynajem www